Odnotowuję tutaj swoje jazdy na rowerze

Robert jeździ...

Wpisy archiwalne w kategorii

(25-50km) M

Dystans całkowity:45746.93 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:2227:46
Średnia prędkość:20.47 km/h
Maksymalna prędkość:60.90 km/h
Liczba aktywności:1147
Średnio na aktywność:39.88 km i 1h 56m
Więcej statystyk

Niedzielny lajcik

  • DST 28.86km
  • Czas 01:30
  • VAVG 19.24km/h
  • VMAX 50.60km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 12 czerwca 2011 | dodano: 13.06.2011

Wybraliśmy się z Iną w odwiedziny do znajomych.
Spokojna jazda, parę fotek po drodze, potem pogawędka ... i opóźniony troszkę powrót. Po zachodzie słońca szybko i dość mocno się ochłodziło.


Zaraz ruszamy © robd


Mały biały domek... ;) © robd


Gdzieś w polu kukurydzy © robd


Jakaś znajoma bikerka ;) © robd


Grupa seniorek przybyła na mszę - Pielgrzymowice © robd


Część poczęstunku, mniam.... © robd


Posiedziało się i trzeba wracać o zachodzie i w chłodzie © robd




Kategoria (25-50km) M

MuNK (part 2)

  • DST 32.73km
  • Czas 02:08
  • VAVG 15.34km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 5 czerwca 2011 | dodano: 07.06.2011

Kurczę, ostatnio ciągle mi brakuje czasu.
Nie skrócili czasem doby ? Bo nie ogladałem ostatnio wiadomości.

Zapowiadana druga częśc relacji z Mityngu u Niezależnych Kajmanów.

Pobudka rano, zgodnie z nocnymi ustaleniami. Wydawało mi się, że spałem tylko kwadrans ;)
Wychodzę z namiotu, patrzę i oczom nie wierzę... Bikestatowicze siedzą w kręgu, jak przy ognisku i dyskutują.
Wygladało jakby się w ogóle nie kładli spać, jednak zaprzeczają, wstali wcześniej. Uff...
Na śniadanie mały basen wspaniałego twarożku ze szczypiorkiem i rzodkiewką. Poranna kawka, przebieranie i gotowi na nowe wyzwania.
Pierwszym etapem była zapora w Porąbce, ponieważ wczoraj się spieszyliśmy i nie było fotek.
Dzis nadrabiamy.

Widok z zapory w Porąbce na Jezioro Międzybrodzkie © robd


Kolejny etap, to najbardziej chyba znane współczesne ruiny - Kozubnik, a właściwie to co po nim zostało.

Ela przywiodła nas do Kozubnika... © robd


Piotr przedstawia nam część jego historii, słuchamy z ciekawością.

...a Piotr opowiedział jego historię. © robd


Jeden z budynków Kozubnika © robd


Zjazd w dół i przemieszczamy się w kierunku Wielkiej Puszczy.
Ech... kolejne miejsce, które urzeka nas swym pięknem.

Ekipa BS przecina Wielką Puszczę © robd


Jedziemy, rozmawiamy, podziwiamy, focimy aż do miejsca odpoczynku przed kolejnym wyzwaniem.
Przełęcz Beskidek.
Może nie brzmi strasznie, ale na żywo robi potężne wrażenie. Wdrapaliśmy się na podobno jeden z najtrudniejszych podjazdów w okolicy. Krzyśkowi było jednak mało i ostatni, najbardziej stromy odcinek pokonał... 4 razy (!). Szacun.

Czekamy na przełęczy na Krzyśka... © robd


...który wjeżdża ostatni, stromy odcinek....czwarty raz z rzędu!!! © robd


Ostry i szybki zjazd w dół, obieramy kierunek na kaskade Rzyczanki.

Rzyczanka... © robd


Przemek postanowił schłodzić opony © robd


Oglądaliśmy wielokrotnie to miejsce na fotach Eli i Piotra. Jednak na żywo, to jest to! Z otwartymi ustami podziwiamy to dzieło natury.

Docieramy do sławnej już Kaskady Rzyczanki © robd


Widoki powalające © robd


Nic dziwnego, że wszyscy uwieczniają © robd


Niektórzy pozują do słitfoci ;) © robd


Stąd się rozpędzę i tam wyląduję, a Ty Elu mnie filmuj tylko nie faluj ;) © robd


Przemek foci © robd


Ech... pięknie tam © robd


Wypoczywamy. Niebo jeszcze ładne... © robd


W oddali słychać pierwsze odgłosy nadchodzącej burzy. Z początku nie wygląda groźnie, jednak z minuty na minutę pogoda dramatycznie pogarsza się.

Parę minut później już mniej fajne... © robd


Pogoda załamuję się w parę minut © robd


Dopada nas potężna burza. Udaje się nam dostać 6-osobową grupą pod wiatę przystanku autobusowego, gdzie spędzamy ... około dwie godziny ulewy, grzmotów, gradobicia, znów ulewy, znów gradobicia i tak w kółko. Pozostała część grupy jest jak się później okazuje kilkadziesiąt metrów od nas.
Sytuację pogarsza fakt utraty sygnału wszystkich sieci gsm. Jednak Piotrowi udaje się w końcu zdzwonić z Marcinem, który rusza w odsieczą. Przyjeżdża samochodem i zabiera nas z rowerami, abyśmy mogli zdążyć do domu, ponieważ Ilona ma zobowiązania wobec swego pracodawcy (dyżur od 19). W drodze pomagamy zlokalizować Iwonę. Docieramy do domu na czas, przemoczeni ale zadowoleni.
Potem w wieczornej rozmowie z Piotrem ze zgrozą dowiaduję się o wydarzeniach, jakie miały miejsce już po naszym odjeździe. Elu i Andrzeju życzymy szybkiego powrotu do formy!

W tym miejscu chciałbym podziękowac wszystkim, którzy tam byli, których udało się poznać i świetnie spędzic czas. Wróciliśmy do domu naładowani pozytywną energią, która pewnie wystarczy nam na jakis czas.
Szczególne podziekowania należą się Eli i Piotrowi za zaangażowanie w zorganizowanie takiego przedsięwzięcia.
WIELKIE DZIĘKI.


Kategoria (25-50km) M

MuNK (part 1)

  • DST 46.22km
  • Czas 02:44
  • VAVG 16.91km/h
  • VMAX 55.90km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 4 czerwca 2011 | dodano: 06.06.2011

W końcu udało się znaleźć czas na dokonanie wpisu z NIESAMOWITEJ imprezy, w której mielismy zaszczyt wziąć udział. Niestety życie, to nie sam rower i BS. A szkoda ;)

Ze zniecierpliwoeniem odliczaliśmy dni, a potem godziny pozostające do spotkania.
W piątkowy wieczór już wszystko przygotowane...
Pobudka w sobotę pakowanie auta i w drogę... wreszcie!
Kiedyś byliśmy w tamtych stronach samochodem, teraz cieszyliśmy się bardzo, bo mieliśmy okazję zwiedzić okolicę na rowerach.
Ale chyba nie to było najważniejsze, ważniejsze było, że bedziemy mieć okazję poznać innych z BS.
Wbrew naszym obawom okazało się, że dotarliśmy jako pierwsi.
Po przywitaniu z Gospodarzami i wypakowaniu rowerów, zaczęli przybywać pozostali usczestnicy tego sławnego już w tej części Europy zlotu.

Przybywają kolejni uczestnicy - Przemek i Mariusz © robd


W centrum dowodzenia robiło się coraz bardziej gwarno... © robd


Powitania, kawka, przebieranie się i zbiórka do wyjazdu.
Pierwszy nas cel wycieczki, to wizyta w Elektrowni Żar, którą dla nas załatwił Piotr.

Ekipa BS w drodze do Elektrowni Żar © robd


W oczekiwaniu na wejście można już podziwiać piękno okolicy © robd


Troszkę sprzętu... © robd


Po niej przyszła pora kolejny punkt wycieczki.
Żar z nieba i Żar do zdobycia.
Każdy zaczął wspinaczkę w swoim tempie.
Jechałem raz przyspieszając, to zwalniając, bądź całkowice się zatrzymując by uwiecznić walczących bikerów albo widoki.

Musimy się znaleźć gdzieś tam w górze... © robd


W czasie podjazdu było gdzie zawiesić wzrok © robd


Rafał pnie się w górę © robd


"Na kole" siedzą mu Ilona z Piotrem... © robd


Lotnisko umiejscowione na zboczu góry © robd


Na górze czekała na nas niespodzianka. Ela udekorowała każdego zdobywcę szczytu własnoręcznie wykonanymi pamiątkowymi medalami. Jak się okazalo, dla prawie wszystkich był to pierwszy medal zdobyty za kręcenie korbami ;)

Każdy został udekorowany - tu Piotr dumnie prezentuje swoje trofeum © robd


Kto żyw dobył aparatu i oddał się wykonywaniu fotek. Ech... było na co popatrzeć.

Wreszcie, po pokonaniu podjazdu podziwiamy - widok w stronę północną... © robd


... i południową © robd


Panorama z góry Żar © robd


Tu większa.

Po seriach fotek zasiedliśmy w jednej z knajp na zimny "izotonik" i co nieco na ząb.

Ekipa BS opanowała całą knajpę © robd


Z oddali zaczęły napływać niepokojące dźwięki i błyski, jakby to nam robiono foty.
Pamiątkowa fotka i szybki zjazd do naszej bazy.
Tam przy wspaniałym, gorącym bigosie (Ela)
Ela serwuje potrawę...... zapomniałem nazwy ;( © robd

, smacznym cieście (Ilona), kawie (samoobsługa) i "izotoniku"(rodzimych browarów) rozpoczęły się rozmowy, wspomnienia i różne opowieści. Nie jest tajemnicą, że w większości na tematy rowerowe ;)


Poderwaliśmy się szybko na wieść, że nieopodal sa ruiny jakiegoś zamku. Hajda na koń i w drogę.
Wypad niezbyt długi, jednak wymagajacy. Za to zjazd miód!

Pniemy się na górę Wołek © robd


Piotr, Czesław i Mariusz © robd


Landszafcik © robd


Off-roadowcy szukali choć kawałka ziemi nie pokrytego asfaltem © robd


Przyszła pora na część towarzysko-artystyczno-sportowo-konsumpcyjną. Słowem OGNISKO!

Ukoronowanie dnia © robd


Nie podejmę się opisania, co się tam działo, nie dam rady.
Wymienię tylko kilka kluczowych akcji:
-pamiątkowe, limitowane śpiewniki od Krzyśka
-koncert muzyczny zespołu The Bikestats
-falowanie Eli
-skoki przez pagaj
-stonoga
-mikrofalowanie Eli
-mała próbka możliwości Krzyśka przy "naczynku" z bigosem

Drużyna BS odpoczywa (czynnie) przy ognisku... © robd


... tu jeszcze w bezruchu ;) © robd


Wreszcie chyba ku uciesze sąsiedztwa ekipa udała się na w pełni zasłużony odpoczynek.
Wszak jutro drugi dzień ...
CDN...



Kategoria (25-50km) M

Wieczorne kręcenie...

  • DST 39.76km
  • Czas 01:49
  • VAVG 21.89km/h
  • Temperatura 41.0°C
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 23 maja 2011 | dodano: 23.05.2011

Wyszliśmy razem z Iną.
Ona pojechała do pracy, ja chciałem się trochę rozruszać po wczorajszym.
Testowanie nowego licznika (stary poszedł na mieszczucha Iny).

Zachodzik.... © robd


Fontanna w parku pawłowickim - zabawa długimi czasami © robd


Jezioro łabędzie ;) © robd


Testowanie nowego nabytku © robd


To miejsce jakoś lubię... © robd


Słońce zachodzi, coraz chłodniej - pora do domu © robd




Kategoria (25-50km) M

Wieczorkiem...

  • DST 47.82km
  • Czas 01:59
  • VAVG 24.11km/h
  • VMAX 55.80km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 19 maja 2011 | dodano: 20.05.2011

Tulipan z parku w Strumieniu © robd


Zacząłem wycieczkę od "eskortowania" Iny w jej pierwszym wyjeździe na mieszczuchu do pracy ;)

Ina debiutuje ;) © robd


Po małym kawałku drogi "rozjechaliśmy" się, ona - do pracy, ja - nad jezioro.
Wiało trochę, ale o dziwo, nie przeszkadzało mi to wcale i jechało się całkiem fajnie. Co zaowocowało dużą (jak na mnie) średnią.

Chatka, tym razem w takiej wersji... © robd


Fragment zabudowań restauracji/hotelu Pustelnik w Wiśle Małej © robd


Zbiornik Goczałkowicki © robd


Level na plaży ;) © robd


W tle Beskidy © robd


Zachód nad stawami k.Pawłowic © robd


Zachód © robd


... to już ostatnie © robd



Kategoria (25-50km) M

Do rowerowego...

  • DST 47.04km
  • Czas 02:29
  • VAVG 18.94km/h
  • VMAX 51.80km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 17 maja 2011 | dodano: 17.05.2011

Pojechaliśmy z Iną do Żor, do sklepu rowerowego.
Musieliśmy kupić jeszcze akcesoria potrzebne do jej nowej maszyny.
Skończyło się na zabezpieczeniu w postaci opancerzonej linki, zapasowej dętce i na nasze nieszczęście najtańszym do zdobycia liczniku (!), który padł już przy montażu ;(
Dostanie w spadku moją Sigmę a ja nówkę ;)

Nie zwiastowało to nic dobrego... © robd


Dotarliśmy do Żor (rynek) © robd


W drodze powrotnej... © robd


Świetny odcinek drogi... © robd


Słońce wyglądało spomiędzy chmur © robd


Mój punkt widzenia ;) © robd



Kategoria (25-50km) M

Po pracy...

  • DST 46.42km
  • Czas 02:00
  • VAVG 23.21km/h
  • VMAX 55.80km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 maja 2011 | dodano: 14.05.2011

Zdążyć przed zapowiadaną zmianą pogody.
Udało się, ok.20 minut po powrocie już padało.
Jutro też pewnie kicha...


Jaka pogoda, takie zdjęcia... © robd


Z powodu zachmurzenia w lesie ponuro, ale ładnie ;) © robd


OW Gwaruś w Suszcu © robd


Byłoby ładniej, gdyby słonko zaświeciło... © robd


Stawy k.Pawłowic © robd



Kategoria (25-50km) M

Przecieranie nowych szlaków

  • DST 35.85km
  • Czas 01:38
  • VAVG 21.95km/h
  • VMAX 56.40km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 10 maja 2011 | dodano: 10.05.2011

Korzystanie z pięknej pogody.
Jeszcze nie do końca zdrowy postanowiłem się trochę rozruszać.
Przy okazji odwiedziłem kilka miejsc, jeszcze mi nie znanych.
Dość dużo dziś było poza asfaltem.

Blisko lasu k.Baranowic © robd


Kawałek dalej... © robd


Typowe zdjęcie trochę mniej typowo © robd


Jakieś sobie drzewo... © robd


Znowu szuter, dość dużo go dziś było © robd



Kategoria (25-50km) M

Po okolicy...

  • DST 33.13km
  • Czas 01:45
  • VAVG 18.93km/h
  • VMAX 41.50km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 maja 2011 | dodano: 07.05.2011

Udało się nam wybrać na popołudniową przejażdżkę po okolicy.
Mimo, że się dziś nie czułem zbyt dobrze (chyba przeziębienie jakieś) i dość mocno wiało, zwiastując zmianę pogody.
Zaliczony 1k ;)

Staw Ławczok © robd


Ina też foci staw © robd


...rowery dwa, tym razem w lesie stały... © robd


Droga przy stawie © robd


Rzepakowo...... © robd



Kategoria (25-50km) M

Wieczorem, po okolicy...

  • DST 32.30km
  • Czas 01:21
  • VAVG 23.93km/h
  • VMAX 56.90km/h
  • Sprzęt Kross Level A4
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 kwietnia 2011 | dodano: 28.04.2011

Wieczorem wiatr się trochę uspokoił, postanowiłem się ruszyć, choć troszkę...

Zachodzik... © robd


Level © robd




Kategoria (25-50km) M