Wieczorne kręcenie...
-
DST
39.76km
-
Czas
01:49
-
VAVG
21.89km/h
-
Temperatura
41.0°C
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyszliśmy razem z Iną.
Ona pojechała do pracy, ja chciałem się trochę rozruszać po wczorajszym.
Testowanie nowego licznika (stary poszedł na mieszczucha Iny).
Zachodzik....
© robd
Fontanna w parku pawłowickim - zabawa długimi czasami
© robd
Jezioro łabędzie ;)
© robd
Testowanie nowego nabytku
© robd
To miejsce jakoś lubię...
© robd
Słońce zachodzi, coraz chłodniej - pora do domu
© robd
Kategoria (25-50km) M
Karkoszczonka i Salmopol
-
DST
128.20km
-
Czas
06:02
-
VAVG
21.25km/h
-
VMAX
56.90km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Podczas wczorajszego kręcenia zaczęła mi chodzić po głowie jakaś wycieczka w góry.
Zdecydowałem, że jak tylko pogoda pozwoli, to pojadę przez do Szczyrku przez Karkoszczonkę (729 mnpm), potem przez Salmopol (934 mnpm) do Wisły i stamtąd do domu.
Wcześnie rano pobudka, sprawdzenie pogody, pakowanie i... w drogę.
Konie na wybiegu w Ochabach
© robd
Początkowo słońce jakieś takie zamglone, mgły w ogóle prawie wszędzie w niższych miejscach.
Gdzieś po drodze termometr wyswietlał temperaturę 18 stopni, myślę sobie idealnie, brak ostrego słońca, nie za ciepło.
Wykorzystując wczesną porę, brak dużego ruchu a przede wszystkim brak ciężarówek do Skoczowa pojechałem DK81.
Bładnica zasila Wisłę
© robd
Stopień wodny na Brennicy
© robd
Niestety już w Brennej powietrze stało się przejrzyste, wyszło slońce i zaczęło grzać. Kolejny napotkany termometr pokazywał już 28 st. ;(
Praktycznie od Brennej zaczął się podjazd...
W trakcie podjazdu
© robd
Kurde, ciągle w górę ;(
© robd
Pewnych miejsc nawet nie próbowałem forsować rowerem, nie dało się...
Tu trzeba podprowadzić...
© robd
Po wgramoleniu się na Karkoszczonkę mały popas, banan i reszta picia z bidonu.
Na przełęczy
© robd
Uzupełnienie kalorii i płynów
© robd
Skrzyczne
© robd
Widoki cudne...
© robd
Potem zjazd w dół. Fajnie ;)
Uzupełnienie płynów i ... dalej w górę.
Duszno, powietrze takie "przedburzowe" i palące słońce dały popalić.
Widoki za to wynagradzają włożony wysiłek.
Pięknych widoków co niemiara...
© robd
Inny widoczek, z fajną chatką...
© robd
Widok z Przełęczy Salmopolskiej
© robd
Prawie jak Alpy...
© robd
Mój dzielny rumak odpoczywa...
© robd
15 minutowy odpoczynek, kilka fotek i w dół ;)
W Wiśle już podczas zjazdu dało się wyczuć dość silny, chłodny wiatr, zwiastujący zbliżającą się zmianę pogody.
Coraz więcej chmur zaczyna się pojawiać...
© robd
... a to nie zwiastuje nic dobrego
© robd
Decyzja jedna spieprzać stąd jak najszybciej w strone domu.
Zeskok skoczni w Malince
© robd
Stopień wodny - Wisła Czarne
© robd
Wiatr praktycznie całą drogę powrotną, kilkuminutowy deszcz w Bąkowie.
Kategoria (pow. 100km) XXL
Zdążyć przed burzą...
-
DST
61.66km
-
Czas
03:15
-
VAVG
18.97km/h
-
VMAX
43.90km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Prognozy pogody były jednoznaczne: burze po południu, stąd decyzja o wycieczce do południa.
Trasa w kierunku OW Gwaruś w Suszcu.
Dojechaliśmy do lasu...
© robd
Tam sesja przyrodnicza.
Jakiś niebieski kwiatek...
© robd
Paproć...
© robd
Inny niebieski kwiatek...
© robd
Dróżka przez las
© robd
Gwaruś już oblegany...
© robd
Po opuszczeniu Gwarusia, przed samymi Kyrami Ina zapodała hasło: Kurde, nie mam bransoletki!
Okazało się, że zgubiła 50% bransoletek z prawej ręki!!!
Po obejrzeniu fotek zrobionych wcześniej doszliśmy (jak się potem okazało błędnie) do wniosku , że była jeszcze na ręce w lesie przed Gwarusiem.
Rozpoczeliśmy zakrojone na szeroką skalę poszukiwania.
Polegały na powrocie uprzednio przejechaną trasą i intensywne wypatrywanie owego przedmiotu za pomocą aparatów wzrokowych.
Wróciliśmy się ok.6-7 km i kicha ;(
Jak mawiają przedstawiciele pewnej grupy zawodowej z charaterystycznymi słuchawkami na uszach: Robiliśmy co w naszej mocy...
Staw k.Krzyżowic
© robd
Lilie (chyba)
© robd
Wieczorem, po burzach pojechaliśmy jeszcze spacerowo do rodziców.
Kategoria (50-75km) L
Wieczorkiem...
-
DST
47.82km
-
Czas
01:59
-
VAVG
24.11km/h
-
VMAX
55.80km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze

Tulipan z parku w Strumieniu
© robd
Zacząłem wycieczkę od "eskortowania" Iny w jej pierwszym wyjeździe na mieszczuchu do pracy ;)
Ina debiutuje ;)
© robd
Po małym kawałku drogi "rozjechaliśmy" się, ona - do pracy, ja - nad jezioro.
Wiało trochę, ale o dziwo, nie przeszkadzało mi to wcale i jechało się całkiem fajnie. Co zaowocowało dużą (jak na mnie) średnią.
Chatka, tym razem w takiej wersji...
© robd
Fragment zabudowań restauracji/hotelu Pustelnik w Wiśle Małej
© robd
Zbiornik Goczałkowicki
© robd
Level na plaży ;)
© robd
W tle Beskidy
© robd
Zachód nad stawami k.Pawłowic
© robd
Zachód
© robd
... to już ostatnie
© robd
Kategoria (25-50km) M
Na lody do Kończyc Małych
-
DST
55.00km
-
Czas
02:49
-
VAVG
19.53km/h
-
VMAX
53.80km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw po J-biu, załatwianie kilku spraw.
Potem przed siebie. Początkowo w nieustalonym celu.
Miała być Karvina i lody w rynku a wylądowaliśmy na lodach w zamku kończyckim.
Powrót wieczorkiem - wreszcie dość ciepło i fajnie...
Ul.Spacerowa - na wyjeździe z J-bia
© robd
Pałac w Kończycach Małych
© robd
Fragment pałacu
© robd
Uzupełnianie kalorii
© robd
XVIII-wieczny kościół w Kończycah
© robd
Kaczuchy płyną w stronę słońca
© robd
Zachód nad stawem w Pawłowicach
© robd
Kategoria (50-75km) L
Do rowerowego...
-
DST
47.04km
-
Czas
02:29
-
VAVG
18.94km/h
-
VMAX
51.80km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojechaliśmy z Iną do Żor, do sklepu rowerowego.
Musieliśmy kupić jeszcze akcesoria potrzebne do jej nowej maszyny.
Skończyło się na zabezpieczeniu w postaci opancerzonej linki, zapasowej dętce i na nasze nieszczęście najtańszym do zdobycia liczniku (!), który padł już przy montażu ;(
Dostanie w spadku moją Sigmę a ja nówkę ;)
Nie zwiastowało to nic dobrego...
© robd
Dotarliśmy do Żor (rynek)
© robd
W drodze powrotnej...
© robd
Świetny odcinek drogi...
© robd
Słońce wyglądało spomiędzy chmur
© robd
Mój punkt widzenia ;)
© robd
Kategoria (25-50km) M
Ujeżdżanie nowego rumaka...
-
DST
11.81km
-
Czas
00:43
-
VAVG
16.48km/h
-
VMAX
33.60km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorny, krótki wypadzik w celu "ujeżdżenia" nowego rumaka Iny.
W końcu po wielu, wielu dniach spędzonych w necie i wizycie na giełdzie samochodowej i sklepach.....
Dołączył do nas ON - kolejny ze stajni Krossa...
Oby służył dobrze i długo... ;)
Nowy rumak pasie się na łące...
© robd
...potem tylko szampan i huczne świętowanie ;)
© robd
Kategoria (0-25km) S
Po pracy...
-
DST
46.42km
-
Czas
02:00
-
VAVG
23.21km/h
-
VMAX
55.80km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zdążyć przed zapowiadaną zmianą pogody.
Udało się, ok.20 minut po powrocie już padało.
Jutro też pewnie kicha...
Jaka pogoda, takie zdjęcia...
© robd
Z powodu zachmurzenia w lesie ponuro, ale ładnie ;)
© robd
OW Gwaruś w Suszcu
© robd
Byłoby ładniej, gdyby słonko zaświeciło...
© robd
Stawy k.Pawłowic
© robd
Kategoria (25-50km) M
Przez Czechy
-
DST
54.02km
-
Czas
02:25
-
VAVG
22.35km/h
-
VMAX
55.80km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po pracy w celu "odstresowania".
Wykorzystać jeszcze pogodę przed nadejściem zapowiadanego frontu atmosferycznego.
Znalazłem w lesie fajnie oświetlony kamień graniczny.
Jakkolwiek to brzmi - koniec Polski ;)
© robd
Droga przez las po czeskiej stronie
© robd
Kategoria (50-75km) L
Przecieranie nowych szlaków
-
DST
35.85km
-
Czas
01:38
-
VAVG
21.95km/h
-
VMAX
56.40km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Korzystanie z pięknej pogody.
Jeszcze nie do końca zdrowy postanowiłem się trochę rozruszać.
Przy okazji odwiedziłem kilka miejsc, jeszcze mi nie znanych.
Dość dużo dziś było poza asfaltem.
Blisko lasu k.Baranowic
© robd
Kawałek dalej...
© robd
Typowe zdjęcie trochę mniej typowo
© robd
Jakieś sobie drzewo...
© robd
Znowu szuter, dość dużo go dziś było
© robd
Kategoria (25-50km) M





















