Nadmorski Park Krajobrazowy - Dzień 4
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zmęczeni już trochę trzydniową walką z wiatrem postanawiamy zrobić dzień bez roweru.
Co nie znaczy bez ruchu ;)
Szwędamy się, to na plażę poleżeć troszkę osłonięci namiotem, to na niezbędne zakupy, to w poszukiwaniu obiadku i w końcu na zachód słońca oraz na sesję latarni w Rozewiu po zachodzie.
Cały czas jednak w głowach obmyślamy plan kolejnych kilometrów na siodełku.
Myślimy też, ile jest prawdy w prognozach zapowiadających poprawę pogody.
Byliśmy poleżeć bykiem na plaży...
© robd
...byliśmy obejrzeć zachód słońca...
© robd
Zachód
© robd
Kolejne...
© robd
... oraz robiliśmy wieczorno/nocną sesję latarni.
© robd
Nadmorski Park Krajobrazowy - Dzień 3
-
DST
55.12km
-
Czas
03:18
-
VAVG
16.70km/h
-
VMAX
39.90km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
W kolejnym dniu naszego pobytu ruszamy na zaplanowaną wcześniej wycieczkę do Krokowej.
Niemalże w ostatniej chwili doczytujemy o najstarszym zabytku w okolicy.
W najwyższym punkcie Kępy Swarzewskiej w trakcie prac wykopaliskowych odkryto cmentarzysko pochodzące z epoki brązu. Kurhan datowany jest na VIII-Vi w. p.n.e.
Najstarszy zabytek na nasze trasie, Kurhan z VIII-VI w. p.n.e.
© robd
Następnie dojeżdżamy do bajecznej ścieżki rowerowej. Wczoraj jechaliśmy jej niewielkim kawałkiem, dziś pokonalismy nią słuszny kawał. Ścieżka powstała w miejscu nieczynnej już lini kolei Swarzewo-Krokowa..
Równiutki asfalt, łagodne wzniesienia, żółte słupki ostrzegawcze w miejscach niebezpiecznych, znak Stop przy przecinaniu ruchliwych dróg, ławki do odpoczynku... Słowem miód! Tylko gdyby nie ten wiatr, który nam towarzyszy od przyjazdu tutaj ;( 
Ścieżka rowerowa
© robd
Ina gdzieś na ścieżce
© robd
Widoki zapierające dech w piersiach - nic, tylko focić
© robd
Panoramka ze ścieżki w stronę pn-wsch
© robd
Tutaj większa.
No i dalej pociskamy ta cudną ścieżką
© robd
Tutaj mój apel do polityków i innych..
SPRZEDAJCIE SZYNY I PODKŁADY I ZALEJCE NASYPY ASFALTEM !!! ;)
Nieco wychłodzeni przez chłodny wiatr docieramy do Krokowej. Podziwamy chwilę kościół, następnie szukamy jakiejś jadłodajni. Po skonsumowaniu tradycyjnego dania kuchni kaszubskiej, w postaci placka/naleśnika z gulaszem wołowym w pobliskim zajeździe zjechaliśmy do "centrum". Udajemy się pod zamek. Zamek w którym jest restauracja, to porażka dla robienia zdjęć. Wiadomo jest, że będzie pełno ludzi i samochodów. Nie jest inaczej...
Fosa i mostek na zamku w Krokowej
© robd
Zamek Krokowa, jak wszędzie pełno samochodów ;(
© robd
Widok od strony parku
© robd
Przed opuszczeniem Krokowej zjedliśmy jeszcze dżem z gofrem (tak, to nie pomyłka).
Posileni i wzmocnieni udaliśmy się w drogę powrotną. 
Początek ścieżki na dawnej stacji kolei w Krokowej
© robd
Nie bylibyśmy sobą, gdzybyśmy sobie nie urozmaicili trasy. Mamy tak (chyba jak większośc), że nie bardzo lubimy wracać drogą, którą przyjechaliśmy. Postanowiliśmy w pewnym momencie opuscić wysławianą przeze mnie ścieżkę. Co nie do końca było trafnym pomysłem. Słabe oznakowanie innej pozwoliło nam zwiedzić rejony, których nie mielismy w planach ;) Szybko udalo się nam wrócić na własciwą trasę i już bez przeszkód dotrzeć do naszej bazy wypadowej.
Część trasy wiodła również bezdrożami...
© robd
Po kapieli i kawce udajemy się, tym razem autem, do Władysławowa na zakupy.
To stwarza okazję zobaczenia zachodu słońca na tamtejszej plaży. Nie odpuścimy !
Zrobisz fotkę komuś, to i ktoś zrobi Tobie :)
© robd
Kolejny dzień dobiegł końca...
© robd
Kategoria (25-50km) M
Nadmorski Park Krajobrazowy - Dzień 2
-
DST
53.60km
-
Czas
03:15
-
VAVG
16.49km/h
-
VMAX
36.20km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jako, że pogoda nas nie rozpieszcza i nie pozwala wystawiać swych powabnych wdzięków na plaży, postanawiamy trochę pojeździć.
Po rozmowie z naszymi gospodarzami i przestudiowaniu netu ruszamy obierając 2 cele główne.
Swarzewo - Sanktuarium oraz Groty Mechowskie.
Do Władysławowa początkowo główną drogą (brr... kostka), potem gdzies tyłami.
Docieramy do ścieżki rowerowej, która prowadzi do Pucka, niemal nad samym brzegiem Zatoki.
Władysławowo widziane z jakiegoś wzgórza
© robd
Drzewa, które nas zaciekawiły
© robd
Ina na ściezce rowerowej k.Swarzewa, w tle zatoka
© robd
Gość idzie po łódkę, widać jak głęboko jest w zatoce ;)
© robd
Docieramy do Swarzewa, tam podziwiamy sanktuarium.
Wcześniej już dowiedzielismy się czego szczególnie tam wypatrywać.
Otóż znajduje sie tam jeden z kilku w Polsce portret Matki Boskiej w... kapeluszu.
Tak! W kapeluszu. Podobno była wtedy taka moda na kapelusze, że jakiś flamandzki malaż machnął taki obraz.
Sanktuarium w Swarzewie
© robd
Sanktuarium - widok z chóru
© robd
Ciekawostka - jeden z niewielu w Polsce obrazów - Matka Boska w kapeluszu (!)
© robd
Restauracja na molo w Pucku
© robd
Cały dzień wiało. Wiało czasami konkretnie.
Nawet wysnułem teorię, że wentylatorki, których wszędzie tu pełno włączają celowo, by dmuchało nad morzem a zwłaszcza nad zatoką ;)
Może kogoś ten wiatr ucieszy, ale na przecież są jeszcze rowerzyści.
Please! Wyłączcie je na kilka dni!
Wentylatorki - jest ich pełno, włączają po to, żeby wiało i wk... rowerzystów
© robd
Docieramy do Mechowa. Są tam groty, które chcieliśmy zwiedzić już w zeszłym roku.
Niestety przekonujemy się po raz kolejny, jak trudno w tym kraju byc turystą...
W sezonie, bo chyba takowy jest, Groty Mechowskie są otwarte do zwiedzania aż do godziny... 17 !!!
Tak, można powiedzieć, mogliście sprawdzić w necie, gazecie, popytać rdzennych mieszkańców, czytać ogłoszenia na płotach itp. Brak słów.
Nie jesteśmy jedynymi, którzy przyjechali "pocałować klamkę".
Ogladamy troszkę z daleka i w drogę.
Groty mechowskie...
© robd
... niestety już w tym dniu nieczynne (!!!)
© robd
Na otarcie łez mamy na naszej drodze niezwykle urokliwy kosciół szachulcowy (1742r), też w Mechowie .
Szachulcowy kościół w Mechowie (1742)
© robd
Kościół od frontu...
© robd
... i od środka
© robd
Ciekawa zabudowa nieopodal
© robd
W drodze powrotnej mijamy jeszcze Starzyński Dwór. Pozostała w nim dawna kaplica cysterska (XVI- XIX w.) i zabudowania gospodarcze (XVIII w.).
M.in. taka alejką dojechaliśmy do Starzyńskiego Dworu
© robd
Starzyński Dwór
© robd
To zdjęcie nazwałem " We francuskim lub włoskim stylu", tak mi się skojarzyła ta scena
© robd
Na koniec jeszcze kilka fotek z nierowerowego, wieczornego wypadu na plażę.

To już z nierowerowego zachodu...
© robd
Sunset...
© robd
Widoczek...
© robd
Kategoria (50-75km) L
Nadmorski Park Krajobrazowy - Dzień 1
-
DST
17.75km
-
Czas
01:21
-
VAVG
13.15km/h
-
VMAX
46.20km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czekalismy na to prawie rok..
Nareszcie...
© robd
Po dość wyczerpującej ok.12 godzinnej nocnej podróży z postojem, przygodami i burzami dotarlismy do linii brzegowej. Noc zaskakująco ciepła 17-20 st. zwiastowały fajną pogodę.
Jednak nie - chłodniej i dość silny wiatr...
Parking Kaczy Winkiel tuż przy Zatoce, tuż po wschodzie
© robd
Zatoka Gdańska
© robd
Zatoka oświetlona porannym słońcem
© robd
Po zakwaterowaniu, kąpieli i kawce postanowiliśmy wyruszyć na maly rekonesans.
Latarnia Rozewie
© robd
Lisi Jar - obelisk upamiętniający wyratowanie króla Zygmunta III Wazy, po nieudanej wyprawie po szwedzką koronę.
© robd
Przy Gwieździe Północy...
© robd
Widok na klif
© robd
Czarna Wda
© robd
Umocniona plaża w Ostrowie k.Karwi
© robd
Ujście Czarnej Wdy do morza, widać ingerencję człowieka
© robd
Przejażdżka się udała.
Pozostało jeszcze oczywiscie na koniec tego niezwykle długiego dnia wyjście na zachód słońca.
Uwielbiamy podziwiać ten piekny spektakl przyrody, zawsze kiedy tu jesteśmy.
Jest też okazja do "kilku" fotek ;)
Fotograf oczekuje na zachód...
© robd
Na morzu tłoczno...
© robd
Wieczorny spacer
© robd
Widoczek
© robd
Drugi widoczek
© robd
Trzeci widoczek
© robd
Ina foci słonko...
© robd
Kategoria (0-25km) S
Kolejna wieczorna...
-
DST
42.06km
-
Czas
01:47
-
VAVG
23.59km/h
-
VMAX
54.90km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze

Dzisiejsza atrakcja
© robd
Znów pod wieczór wyskoczyłem na przejażdżkę.
Na początku pogoda nie nastrajała optymizmem.
Był nawet moment, że chciałem sobie dać spokój i zawrócić do domu.
Jadę - w każdej chwili mogę to zrobić...
Początkowo nie wesoło...
© robd
Zwinęli mi drogę !!!
© robd
Mister Mrówek
© robd
Podładowanie kalorii
© robd
O dziwo, im bliżej było wieczora, tym ładniejsza pogoda sie robiła.
Chmury gdzieś rozwiało i zrobiło sie całkiem przyjemnie.
Im później, tym ładniej się robiło...
© robd
... cieszyłem się, że nie wróciłem do domu wcześniej
© robd
Kłos
© robd
Już byłem blisko domu, gdy kątem oka zauważyłem dziwny kształt.
Balon, już nadmuchany i prawie gotowy do lotu. Postanowiłem podjechać bliżej.
Gościu dał "po gazie" i dosłownie, i w przenośni...
© robd
I z piskiem (pasażerów) ruszył...
© robd
Balon
© robd
Kategoria (25-50km) M
Nad Jezioro Goczałkowickie
-
DST
50.74km
-
Czas
02:06
-
VAVG
24.16km/h
-
VMAX
54.20km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pod wieczór, gdy już udało mi się wygospodarować trochę czasu (a ostatnio go jakos mało), wyrwałem sie na parę kilometrów.
Piękne niebo
© robd
W Strumieniu przy fontannie solankowej kilkanaście wdechów jodku.
Już za parę dni bedę zasysał paszczą jego wielkie ilości, grzebał w piasku i moczył nogi w słonej wodzie :)
Fontanna w Strumieniu
© robd
Później nad Jezioro Goczałkowickie...
Widziane z drogi 939...
© robd
... i z brzegu
© robd
Inne hobby, spokojniejsze niż rower ;)
© robd
Po drodze mijam spichlerz w Strumieniu
© robd
... i na stawy na zachód słońca. 
Trawa jakaś
© robd
Liść paproci
© robd
Rowerek...
© robd
Typowe z zachodu ;)
© robd
Kolorowo...
© robd
Kategoria (50-75km) L
Okolica
-
DST
29.60km
-
Czas
01:15
-
VAVG
23.68km/h
-
VMAX
50.90km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałem tylko godzinkę. Musiałem odreagować 1,5 godz. pobyt w banku.
Troszkę ;) okrężną drogą po Inę.
Niestety przeliczyłem się trochę i małe spóźnienie ;(
Kategoria (25-50km) M
Kierunek Wodzisław Śląski
-
DST
41.51km
-
Czas
02:16
-
VAVG
18.31km/h
-
VMAX
45.80km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jakiś czas temu Ina wyczytała, że nieopodal nas, w Wodzisławiu Śl. jest zabytkowa Baszta Rycerska (1867-68) zwana też Wieżą Romantyczną.
Jedziemy! Przy okazji pooglądamy Balaton, kąpielisko leśne.
Powoli powstająca A1 w okolicy Połomii
© robd
Dotarliśmy bez problemu do lasu, gdzie miała stać wieża. Problemem było znalezienie jej w gąszczu...
Jeździmy, szukamy w górze...
© robd
... też i w dole.
© robd
W końcu ...
© robd
Nieopodal jest kapielisko.
Balaton ukryty w lesie
© robd
Potem wpadliśmy do rynku tradycyjnie skonsumić loda.
Jajcarski zegar słoneczny ;)
© robd
Rynek - Wodzisław Śląski
© robd
Jedna z uliczek, z kościołem
© robd
Rynek again...
© robd
A1 w drodze powrotnej - Mszana
© robd
W drodze powrotnej odebranie mapy w empiku.
Mokradła, część dżungli w ponad 90-tysięcznym Jastrzębiu (!) Brr...
© robd
Kategoria (25-50km) M
Niedzielny lajcik
-
DST
28.86km
-
Czas
01:30
-
VAVG
19.24km/h
-
VMAX
50.60km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wybraliśmy się z Iną w odwiedziny do znajomych.
Spokojna jazda, parę fotek po drodze, potem pogawędka ... i opóźniony troszkę powrót. Po zachodzie słońca szybko i dość mocno się ochłodziło.
Zaraz ruszamy
© robd
Mały biały domek... ;)
© robd
Gdzieś w polu kukurydzy
© robd
Jakaś znajoma bikerka ;)
© robd
Grupa seniorek przybyła na mszę - Pielgrzymowice
© robd
Część poczęstunku, mniam....
© robd
Posiedziało się i trzeba wracać o zachodzie i w chłodzie
© robd
Kategoria (25-50km) M
Wieczorne kręcenie...
-
DST
53.20km
-
Czas
02:18
-
VAVG
23.13km/h
-
VMAX
51.50km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Odwiozłem Inę do pracy (he he jak to brzmi) i potem wiedziony chęcią pokręcenia paru kilometrów zwiedziłem okolicę.
Najpierw do Zebrzydowic a potem pomysł na fotki zachodzącego słońca na stawach k.Pawłowic.
Wieczorem chłodno.
Nad stawem w Zebrzydowicach
© robd
Z księżycem w tle...
© robd
Kolorowy widoczek
© robd
W drodze mały jubileusz ;)
W międzyczasie 2k ;)
© robd
Zapatrzony...
© robd
Zachodzik...
© robd
Odbicie...
© robd
Kategoria (50-75km) L





















