(25-50km) M
| Dystans całkowity: | 45746.93 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 2227:46 |
| Średnia prędkość: | 20.47 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 60.90 km/h |
| Liczba aktywności: | 1147 |
| Średnio na aktywność: | 39.88 km i 1h 56m |
| Więcej statystyk | |
Po okolicy...
-
DST
38.94km
-
Czas
01:40
-
VAVG
23.36km/h
-
VMAX
40.00km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przed planowana na jutro wycieczką rozjazd po okolicy.
W okolicznych miejscowościach w związku ze zbliżajacymi się dożynkami, powstają różne figury z beli słomy.
Dziś udało mi się upolować dwie.
Kot i mysz
© robd
Laska z krową ;)
© robd
Kategoria (25-50km) M
Okolica
-
DST
43.06km
-
Czas
01:53
-
VAVG
22.86km/h
-
VMAX
41.50km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tak, jak wcześnej pisałem.
Dwa dni bez roweru, za to próba zatrucia organizmu substancją C2H5OH.
Dzis konieczne "odparowanie".
No i trzeba było odebrać porzucony samochód ;)
Dożynki tuż tuż...
© robd
Przystań nad jez. Goczałkowickim
© robd
Kategoria (25-50km) M
Po okolicy...
-
DST
36.37km
-
Czas
01:42
-
VAVG
21.39km/h
-
VMAX
47.90km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś znowu nam się udało razem troszkę pojeździć.
Przez dwa dni na pewno nie pojeździmy.
Troszkę, ale tylko troszkę cieplej niż wczoraj.
Pałac w Boryni - chyba dłużej remontowany niż budowany
© robd
Kfiatek "pałacowy"
© robd
W nowych trampkach... ;)
© robd
Gdzieś w polach...
© robd
Kategoria (25-50km) M
Powrót w swoje okolice...
-
DST
29.33km
-
Czas
01:19
-
VAVG
22.28km/h
-
VMAX
44.00km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwsze kilometry po powrocie z wakacji.
Moja okolica przywitała mnie wiatrem ;(
Rower jeszcze w wersji letniej (czytaj chorwackiej) ;)
Odpoczynek...
© robd
...na łonie natury
© robd
Kategoria (25-50km) M
Chorwacja
-
DST
40.06km
-
Czas
02:18
-
VAVG
17.42km/h
-
VMAX
54.00km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pasmo gór, które znajduje się za naszym pensjonatem jest wielkim źródłem inspiracji dla nas.
Bylismy już w Starej Podstranie rowerami, byliśmy samochodem. Podeszliśmy na najwyższy szczyt na piechotę.
Co nam pozostało? Objechać go wkoło :)
Ruszamy ok 16, gdy upał staje się troszkę bardziej znośny. Początkowo jedziemy w strone Splitu, sławną już drogą 8. Ruch duży, jednak po tych kilku dniach przebywania tu, też troszkę poznaliśmy zasady panujące w ruchu drogowym ;) Nie zawsze opierajace się o Kodeks Drogowy ;) Po kilku kilometrach zjeżdżamy z drogi głównej i wjeżdżamy miedzy góry. 
Widoki powalające
© robd
Powoli, wciąż w górę...
© robd
Tam zaczyna się powolna wspinaczka. Podjazd niby nie trudny, jednak kilkunastokilometrowy plus temperatura dają trochę popalić. Zatrzymujemy się pod jednym ze sklepików, kupić jakieś male, zimne picie. Te w bidonach,mimo wrzucenia przed wyjazdem po 10 kostek lodu, to ciepła lura. W czasie zakupów, pani w wiejskim sklepiku wywarła na mnie wielkie wrażenie. Po pierwsze, widząc sporo drobnych kunów w portfelu, stanowiących dodatkowe obciążenie ;) zaproponowała wymianę na banknoty. Policzyła drobniaki, wyszło 9,70 chyba, wyciagła z kasy banknot 10 kun. Do tego, wszystko odbyło sie płynnie (bynajmniej z jej strony) po angielsku.
Podziękowałem, pożegnaliśmy się i jazda dalej. Jeszcze kawałek podjazdu i jesteśmy w najwyższym punkcie. 
Tymi kilkoma serpentynami musimy zjechać do poziomu widocznej w dole rzeki Cetina
© robd
Ina sunie w dół...
© robd
Teraz czeka nas troszke wątpliwa nagroda. Zjazd. Normalnie byśmy sie cieszyli, tu jest troszke inaczej. Całą wysokość żmudnie zdobytą długim podjazdem musimy wytracić na dość kótkim odcinku. Zjazd karkołomny ale w sumie fajny. Na sporym odcinku nowa nawierzchnia i tam sobie troszkę pozwalam... Chorwatka jadąca za mną golfem nie mogła mnie dogonić, nie mówiąc o wyprzedzeniu. Udało jej sie to dopiero na dole, na bardziej płaskiej części drogi.
Omis - widoczna wieża
© robd
Ina pod jakąś willą ;)
© robd
Ładowanie baterii...
© robd
Zjechalismy do Omisu, spacer po starym mieście, oczywiście solidna porcja lodów.
Powrót w strone zachodzącego słońca. 
Zachód....
© robd
Zachód...
© robd
Kościół w Podstranie
© robd
Kategoria (25-50km) M
Chorwacja
-
DST
28.63km
-
Czas
01:55
-
VAVG
14.94km/h
-
VMAX
36.00km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z góry sorki za ilość zdjęć, nie łatwo było wybrać, a jest z czego ;)
Wczoraj nie pojeździliśmy nic na rowerach, za to pochodziliśmy trochę. Wdrapaliśmy się tam, gdzie nie udało się ostatnio wjechać rowerem, droga krzyżową na górę, gdzie jest kaplica Sv Jure (450). 
Pniemy się w górę...
© robd
Kaplica Sv. Jure
© robd
Przy kaplicy - widok na sąsiednie pasmo
© robd
A potem jeszcze na szczyt góry Kriz lub inaczej zwana Perun (533).Stamtąd oglądalismy zachód słońca nad Splitem.
Kriz zdobyty ;) To krzyż był krzywy a nie fotka;)
© robd
Split nocą...
© robd
Kościół w Starej Podstranie
© robd
Dziś wycieczka do Splitu.
Morderczy upał ani spory ruch na drodze nie zniechęciły nas do tego wyjazdu. Dość szybko zjechalismy z głównej drogi i boczkiem dotarlismy najpierw na plażę miejską, potem do portu i na koniec na stare miasto.
Czy to na klapie, to bagażnik rowerowy? Wątpię... ;)
© robd
Przed zwiedzaniem rzut okiem na makietę...
© robd
Troszkę kombinowaliśmy skąd wziąć jakis plan miasta. Wyrysowałem na kartce co nieco z netu a i tak myśleliśmy żeby w jakiejś informacji turystycznej kupić plan. Jednak miasto jest przygotowane na turystów i jest DLA NICH. na kazdym kroku stos informatorów w postaci gazet ze szczegółowym planem, opisem wszystkich miejsc, jak również sklepów, restauracji itp. Free!
Dbają o turystów...
© robd
Po uzupełnieniu płynów ;) udalismy się na zwiedzanie. 
Nowe budowle wkomponowane w stare
© robd
Wchodzimy...
© robd
Wszędzie błyszczące parkiety ;)
© robd
...wyglądają jak mokre
© robd
Przeszło po nich parę milionów ludzi...
© robd
Zaczynali rzymianie...
© robd
... i rzymianki
© robd
Celowo wybraliśmy dzień tej wycieczki, by uniknąć weekendowych tłumów. Nic bardziej mylnego. Tłumy, tłumy i jeszcze raz tłumy. Poprzeciskalismy się troche między nimi, pozwiedzalismy co nieco, cyknęliśmy parę fotek. Wyszliśmy ze ścisłej zabudowy nad morze, gdzie trochę luźniej. 
Rzymski rydwan dedykowany wszystkim z BS
© robd
Charakterystyczne zdjęcie ze Splitu
© robd
Jedna z wielu restauracji...
© robd
...inna...
© robd
W Pałacu Dioklecjana
© robd
Oczywiście w ramach uzupełnienia utraconych kalorii - zjedliśmy po wspaniałym lodzie i powoli w stronę Podstrany. Po przyjeździe już zapadł zmrok, tylko zaparkowaliśmy rowerki i biegiem na krótką, nocną kąpiel do Jadranu...
Cokolwiek to znaczy...
© robd
Kategoria (25-50km) M
Chorwacja
-
DST
33.49km
-
Czas
01:56
-
VAVG
17.32km/h
-
VMAX
39.00km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś postanowiliśmy troszkę zwiedzić niedaleki Omis, o którym również opowiadał nam właściciel naszej kwatery w Primostenie.
Najpierw myśleliśmy by jechac autem, ze względu na panujace upały, ale wybraliśmy rowery ;)
Już chwilę po wyjechaniu spod kwatery cieszyliśmy się, że to właśnie na rowery padło.
Korek długości kilku kilometrów w obie strony, spowodowany wypadkiem samochodowym.
Jechaliśmy i mijalismy auta stojące lub podjeźdżające po kilka metrów.
Zatrzymywaliśmy się robiliśmy foty i znowu początkowo przy uśmiechach kierowców mijaliśmy te same auta ;)
Uśmiech zamieniał się w złość, gdy mijaliśmy ich po raz trzeci ;)
Port w Jesenicy
© robd
Powstaje nowa jednostka...
© robd
Panorama Jesenicy
© robd
Dotarliśmy do Omisu. Skręciliśmy w lewo, by zobaczyć kanion rzeki Cetiny.
Warto było, tunele w skałach doprowadziły nas do wąwozu, otoczonego wysokimi skałami.
Środkiem leniwie płynie Cetina, by przed samym końcem swego biegu przepłynąć pod mostem (na którym jest ciągle korek) i wpaśc do morza.
W kanionie rzeki Cetiny
© robd
Panorama pasma tworzącego kanion Cetiny
© robd
Zwiedziliśmy pieszo stare miasto, wróciliśmy do knajpki, którą sobie upatrzylismy i zamówiliśmy późny obiad. Ražnjići(szaszłyk z warzywami) oraz ligne na žaru (kalmary z grilla) i 3/4 litrową wodę mineralną.
Szczerze mówiąc najbardziej nam smakowała ta zimna woda ;)
Pomogła też sie schłodzić po otrzymaniu rachunku :)
Urocze, wąskie uliczki Omisu
© robd
Omis - uliczka
© robd
Wszędzie stoliki...
© robd
Zasiadamy i my do obiadu
© robd
Panorama Omisu z plaży miejskiej
© robd
Przejechaliśmy całą miejscowość wzdłuż wybrzeża i przy końcu, przed remizą straży zobaczyliśmy zamieszanie wywołane ślubem jednego ze strażaków. Syreny, trabiące samochody itp.
Wróciliśmy na stare miasto z myślą zjedzenia lodów.
Zatrzymaliśmy się w samym centrum i w czasie konsumpcji byliśmy świadkami niecodziennego wydarzenia. Otóż do pobliskiego kośćiółka zmierzał orszak weselny (ten za strażakiem). Pierwszy raz widzieliśmy coś takiego, a sądząc po reakcji pozostałych osób w okolicy, głównie turystów - oni też.
Wracamy dalej podziwiać Stare Miasto
© robd
Kawiarenki co rusz...
© robd
Nadchodzą sprawcy zamieszania...
© robd
...już nie jest tak cicho i spokojnie jak było ;)
© robd
Jeszcze filmik, który bardziej oddaje atmosferę.
Uliczki przy zachodzie słońca...
© robd
Góry oświetlone resztkami promieni słonecznych
© robd
Po tych wszystkich atrakcjach udaliśmy się spowrotem do naszej bazy wypadowej.
Kategoria (25-50km) M
Chorwacja
-
DST
25.75km
-
Czas
01:47
-
VAVG
14.44km/h
-
VMAX
44.90km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dzisiejszy dzień miał przebieg podobny do wczorajszego.
Dopołudniowe plażowanie, potem wycieczka.
Mieliśmy w planach wypad do sąsiedniej Rogoźnicy i jak sie da Razanj.
Niestety nie dało się.
Upał dał nam się we znaki i udało się nam tylko dojechać do Rogoźnicy, co i tak było wyczynem dla nas nie małym.
Ok. godz 14 termometr w aucie pokazywał 37 stopni :(
Rogoznica
© robd
Objazd wokół wyspy
© robd
Kolor wody zacny ;)
© robd
Ciąg dalszy objazdu
© robd
Rogoźnica.
Miejscowość choć piekna, to naszym zdaniem nie nadająca się na wypoczynek w naszym stylu.
Nie ma jakiejs konkretnej plaży, ludzie kąpią się gdzie popadnie. Za to przystań dla jednostek pływajacych kapitalna.
Celowo nie używam słów jachty i motorówki, bo większość z nich bym zdegradował.
POTĘŻNE, luksusowe, wypasione do granic mozliwości pływajace wille.
Centrum wysepki
© robd
Przy porcie...
© robd
Mała łódeczka na tle pływąjacych willi
© robd
Głównym punktem programu pobytu na (pół)wyspie był obiad we włoskiej (chyba) knajpie oraz sesja foto ;)
Po wypełnieniu misji -powrót do naszej bazy wypadowej.
Kwitnąca mimoza
© robd
Zatoka Kremik k. Primostenu z dość dużym portem
© robd
Panorama Primostenu w zachodzącym słońcu
© robd
Śliczna kapliczka na jednym z parkingów, dookoła cała ziemia wybrana
© robd
Słońce coraz niżej...
© robd
Kategoria (25-50km) M
Chorwacja
-
DST
28.66km
-
Czas
01:49
-
VAVG
15.78km/h
-
VMAX
36.60km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po pierwszym, pełnym wrażeń dniu dłużej sobie pospaliśmy. Potem śniadanko i zajęcia plażowe ;)
W takiej scenerii mieliśmy pokój ;)
© robd
Panorama plaży Primosten
© robd
Pokrzepieni relaksem na plaży postanowiliśmy, mimo panującego upału, udać się na wycieczkę.
Uznaliśmy, że pojedziemy na północ, w stronę Sibenika, dokąd nam się uda.
Jechaliśmy drogą 8, czyli główną i jedyną.

Z drogi są malownicze widoki
© robd
Ruch spory, jednak droga dość szeroka i kultura jazdy kierowców nieco inna niż u nas. Po drodze podziwialiśmy widoki, co jeden, to piękniejszy. Foty postanowilismy ze wzgledów bezpieczeństwa robić w drodze powrotnej, wszystkie zatoczki i parkingi są od strony morza. Zjechalismy z drogi głównej do miejscowości Sparadici.
Panorama z widocznym zjazdem do Sparadici
© robd
Sparadici
© robd
Po krótkim odpoczynku na ławce pod palmami, pojechalismy szlakiem pieszo-rowerowym, nad samym brzegiem zatoki do Grebasticy.
Relax pod palmami ;)
© robd
Szlak pieszo-rowerowy do Grebasticy
© robd
Kapitalnie położona, nad zatoczką mała, cicha miejscowość. Zatrzymał nas widok kafejki z pięknie prezentującymi się za szybą lodami. Tak, tak... stało się... Lód i kawa...
Uzupełnienie kalorii
© robd
W drodze powrotnej...
© robd
W drodze powrotnej zatrzymywaliśmy się na parkingach i zatoczkach autobusowych w celu uwiecznienia widoków w postaci plików cyfrowych :)
Wieczorem spacer na zachód słońca (niestety mamy to juz zakodowane), małą konsumpcję i zakup arbuza oraz butli wina (izotonik) na wieczór.
Zachód
© robd
Kolejne ujęcie...
© robd
Jeszcze jedno...
© robd
To już ostatnie (z dziś ;)
© robd
Targowisko...
© robd
... ze smacznymi owocami i nie tylko ;)
© robd
Kategoria (25-50km) M
Po okolicy...
-
DST
39.52km
-
Czas
01:48
-
VAVG
21.96km/h
-
VMAX
44.60km/h
-
Sprzęt Kross Level A4
-
Aktywność Jazda na rowerze
W trakcie przygotowań do wyjazdu udało mi się wyskoczyć na przejażdżkę.
Ech... jeszcze tylko godziny.....:)
Widoczek...
© robd
Jakaś maszyna, troszkę tylko większa od mojej maszyny ;)
© robd
Moja ulubiona alejka w powoli zachodzącym słońcu z kombajnem w tle...
© robd
Kategoria (25-50km) M





















